Hejoszka!
Oto pierwszy post na tym blogu (no wow xd). Postanowiłam, że będę pisać różne porady, informacje, sztuczki oraz o naszym życiu codziennym. Mam nadzieję, że spodoba Wam się ten pomysł i dowiecie się więcej o psach, jak i może o naszej dwójce.
Dzisiaj z rana od razu gdy się obudziłam popatrzyłam w okno. Zobaczyłam, że sypał się śnieg. Pomyślałam, że jak zawsze z rana popada, a później już nie. Powiedziałam Roxy, że jak wrócę ze szkoły, to pójdziemy na spacer. Jednak siedząc na lekcjach przyglądałam się jak spadał coraz większy puch. Gdy wróciłam do domu zobaczyłam Roxy trzymającą w pysku obrożę. Żal mi się jej zrobiło ale niestety musiałam odmówić. Mama nie pozwoliła wyjść mi na dwór w taką śnieżycę,ponieważ niedawno chorowałam i znów bym była. Więc siedzieliśmy razem patrząc się w ekran telewizora, a potem bawiliśmy się piłeczką. Później tak byliśmy znudzeni, że moja psinka poszła spać, a ja postanowiłam coś porobić na laptopie. Wpadła mi myśl: ,,Zaraz, przecież wczoraj bloga założyłam, mogłabym jakiegoś posta wrzucić". I tak się stało. Poprawiłam go co nieco, a potem sięgnęłam po ołówek i zaczęłam pisać. Dzisiejszy dzień miał być pełen wrażeń na śniegu, a wyszedł na nudny po szkolny wieczór. No nic, zobaczymy co jutro będzie. Załóżcie sweterki bo jak widać, zima na razie nie chce odejść. Ech, a ja miałam Roxy wysłać do fryzjerki w czwartek :/.
Bye!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz